Pichcąc słuchałam: Brandon Flowers "LONELY TOWN"
Składniki:
5 jajek
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
Białka uważnie oddzielamy od żółtek i ubijamy na bardzo sztywną, lśniącą pianę.
Cały czas ubijając, dodajemy powoli cukier (łyżka po łyżce), a następnie żółtka (żółtko po żółtku).
Do ubitej masy przesiewamy mąkę pszenną i mąkę ziemniaczaną. Wszystkie składniki mieszamy szpatułką lub łyżką (mikser zostawiamy już w spokoju!).
Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia (boki powinny zostać odsłonięte). Przelewamy ciasto i wygładzamy jego powierzchnię.
Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni i pieczemy w nim biszkopt przez 35 - 40 minut (aż patyczek będzie suchy).
Teraz zabawa:
Na ziemi kładziemy gruby ręcznik. Gorący biszkopt (w tortownicy) zrzucamy na ziemię z wysokości ok 40 cm. Czynność powtarzamy jeszcze raz (w sumie 2 zrzuty). Dzięki temu biszkopt nam nie opadnie.
Studzimy go w temperaturze pokojowej.
Smacznego! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz