Pichcąc słuchałam: Nothing But Thieves "LAST ORDERS"
Składniki:
puszka czerwonej fasoli
2 ząbki czosnku
5 suszonych pomidorów
olej z suszonych pomidorów
3 łyżki płatków migdałowych
sól
pieprz
Migdały podpiekamy na patelni, aż staną się lekko brązowe.
Fasolę dokładnie płuczemy pod strumieniem bieżącej wody.
Czosnek ścieramy na tarce.
Pomidory kroimy na małe kawałki.
Do miski przesypujemy fasolę, pomidory, czosnek i płatki migdałowe. Dodajemy 2 - 3 łyżki oleju z pomidorów. Całość miksujemy przy użyciu blendera. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Smacznego! :)
Blog kulinarny ze szczególną dedykacją dla osób, które lubią dobrze zjeść - ale niekoniecznie mają czas, żeby spędzać wieczność w kuchni...
sobota, 23 maja 2015
Bezy z kremem adwokatowym i migdałami
Pichcąc słuchałam: Tame Impala "'CAUSE I'M A MAN"
Składniki (15 bez):
BEZY
4 białka (żółtek nie będziemy potrzebować)
220g cukru
szklanka płatków migdałowych
sól
KREM ADWOKATOWY
250g mascarpone
250ml śmietanki 30% lub 36%
6 łyżek adwokatu
1 łyżka cukru pudru
DODATKOWO
maliny
Płatki migdałowe wrzucamy na patelnię i podpiekamy, aż staną się lekko brązowe i zaczną pięknie pachnieć. Oddzielamy 1/3 porcji. Teraz tak: 2/3 porcji wykorzystamy do bez, a pozostałe 1/3 porcji do udekorowania gotowego już deseru.
Białka ubijamy na bardzo sztywną masę. Dodajemy szczyptę soli, a następnie bardzo powoli cukier, cały czas ubijając masę mikserem.
Do ubitej masy dodajemy migdały i mieszamy wszystko delikatnie łyżką.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Łyżką nakładamy porcję masy - w zależności od wielkości bezy, jaką chcemy uzyskać na jedną bezę przeznaczamy 1 lub dwie łyżki białek.
Piekarnik nagrzewamy do 120 stopni. Wkładamy blaszkę z bezami i pieczemy je przez 2,5 godziny.
Bezy powinny być chrupiące z wierzchu lecz delikatnie ciągnące się w środku
W międzyczasie jak bezy leżakują w piekarniku, przygotowujemy masę.
Mascarpone ubijamy ze śmietanka na gładką masę. Dodajemy cukier puder, i dalej mieszamy. Po kolei, dodajemy po łyżce adwokatu, cały czas pracując mikserem.
Masę chłodzimy w lodówce.
Na wystudzoną bezę nakładamy warstwę kremu adwokatowego, dekorujemy malinami i posypujemy pieczonymi migdałami.
Smacznego! :)
Składniki (15 bez):
BEZY
4 białka (żółtek nie będziemy potrzebować)
220g cukru
szklanka płatków migdałowych
sól
KREM ADWOKATOWY
250g mascarpone
250ml śmietanki 30% lub 36%
6 łyżek adwokatu
1 łyżka cukru pudru
DODATKOWO
maliny
Płatki migdałowe wrzucamy na patelnię i podpiekamy, aż staną się lekko brązowe i zaczną pięknie pachnieć. Oddzielamy 1/3 porcji. Teraz tak: 2/3 porcji wykorzystamy do bez, a pozostałe 1/3 porcji do udekorowania gotowego już deseru.
Białka ubijamy na bardzo sztywną masę. Dodajemy szczyptę soli, a następnie bardzo powoli cukier, cały czas ubijając masę mikserem.
Do ubitej masy dodajemy migdały i mieszamy wszystko delikatnie łyżką.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Łyżką nakładamy porcję masy - w zależności od wielkości bezy, jaką chcemy uzyskać na jedną bezę przeznaczamy 1 lub dwie łyżki białek.
Piekarnik nagrzewamy do 120 stopni. Wkładamy blaszkę z bezami i pieczemy je przez 2,5 godziny.
Bezy powinny być chrupiące z wierzchu lecz delikatnie ciągnące się w środku
W międzyczasie jak bezy leżakują w piekarniku, przygotowujemy masę.
Mascarpone ubijamy ze śmietanka na gładką masę. Dodajemy cukier puder, i dalej mieszamy. Po kolei, dodajemy po łyżce adwokatu, cały czas pracując mikserem.
Masę chłodzimy w lodówce.
Na wystudzoną bezę nakładamy warstwę kremu adwokatowego, dekorujemy malinami i posypujemy pieczonymi migdałami.
Smacznego! :)
Pstrąg pieczony
Pichcąc słuchałam: Foals "INHALER"
Składniki:
2 pstrągi (wypatroszone)
4 ząbki czosnku
cebula
cytryna
40g masła
zmielona słodka papryka
brokuły
oliwa
sól
pieprz ziołowy lub cytrynowy
pieprz
Pstrągi dokładnie myjemy i usuwamy płetwy. Osuszamy je ręcznikiem papierowym.
Następnie nacieramy delikatnie oliwą i skrapiamy sokiem z cytryny, a następnie przyprawiamy solą i pieprzem (ziołowym bądź cytrynowym)
2 ząbki czosnku kroimy na płatki.
Pstrągi nacinamy w paru miejscach i do każdego zagłębienia wkładamy po kawałku czosnku.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i układamy na niej pstrągi.
Osobno, w małym naczyniu roztapiamy masło, dodajemy starte dwa pozostałe ząbki czosnku, łyżeczkę słodkiej papryki, sól i pieprz. Wszystko razem mieszamy.
Gotowym masełkiem polewamy pstrągi.
Na koniec, obieramy cebulę i kroimy na pióra. Cebulę układamy na pstrągach.
Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni i pieczemy w nim ryby przez 20 minut.
Serwujemy z ugotowanymi brokułami.
Smacznego! :)
Składniki:
2 pstrągi (wypatroszone)
4 ząbki czosnku
cebula
cytryna
40g masła
zmielona słodka papryka
brokuły
oliwa
sól
pieprz ziołowy lub cytrynowy
pieprz
Pstrągi dokładnie myjemy i usuwamy płetwy. Osuszamy je ręcznikiem papierowym.
Następnie nacieramy delikatnie oliwą i skrapiamy sokiem z cytryny, a następnie przyprawiamy solą i pieprzem (ziołowym bądź cytrynowym)
2 ząbki czosnku kroimy na płatki.
Pstrągi nacinamy w paru miejscach i do każdego zagłębienia wkładamy po kawałku czosnku.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i układamy na niej pstrągi.
Osobno, w małym naczyniu roztapiamy masło, dodajemy starte dwa pozostałe ząbki czosnku, łyżeczkę słodkiej papryki, sól i pieprz. Wszystko razem mieszamy.
Gotowym masełkiem polewamy pstrągi.
Na koniec, obieramy cebulę i kroimy na pióra. Cebulę układamy na pstrągach.
Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni i pieczemy w nim ryby przez 20 minut.
Serwujemy z ugotowanymi brokułami.
Smacznego! :)
niedziela, 3 maja 2015
Ptysie z pieczarkami
Coś na ząb!
Składniki:
1 szklanka mąki pszennej
250 ml wody
4 jajka
90g masła
250 ml wody
4 jajka
90g masła
500g pieczarek
2 cebule
oliwa/olej/masło
gałka muszkatołowa
sól
pieprz
Do rondelka przelewamy wodę, dodajemy masło i zagotowujemy.Następnie zmniejszamy ogień, dodajemy szczyptę soli oraz przesianą mąkę. Na małym ogniu, drewnianą łyżką mieszamy całość, aż połączy się w ciasto. Wtedy zdejmujemy z ognia i powoli, dodajemy pojedynczo po żółtku, cały czas mieszając. Gotową, przestudzoną masą wypełniamy szprycę. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i wyciskamy okrągłe, dość wysokie ptysie.
Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni i pieczemy ok 20 - 25 minut, aż ptysie staną się rumiane.
Pieczarki myjemy i kroimy na małe kawałeczki.
Cebulę kroimy na drobną kostkę. Podsmażamy na oliwie. Kiedy się lekko zarumieni, dodajemy pieczarki. Smażymy aż farsz nabierze koloru. Przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
Ptysie kroimy na pół i nadziewamy farszem.
Smacznego! :)
Kawowe eklerki
Jeszcze do niedawna w Krakowie istniała mała, rodzinna cukierenka, która jak dla mnie była przytułkiem słodkiej rozpusty. Nasączone ponczem baby, pączki z prawdziwą różą, herbatniki kuszące zapachem cynamonu... Niestety, konkurencja ze strony sieciówek okazała się miażdżąca i cukiernię zamknięto. Ja natomiast w pamięci pozostawiłam smak kawowych eklerek. Przypomniało mi się o nich ostatnio, kiedy natrafiłam na podobne zdjęcie w książce kucharskiej. Wiedziałam już wtedy, że będą moje :)
Przepis na krem i polewę pochodzi z książki kucharskiej Lidla.
Pichcąc słuchałam: Bon Iver : "LOVE MORE"
Składniki:
Ciasto
1 szklanka mąki pszennej
250 ml wody
4 jajka
90g masła
sól
Krem
200 ml mleka 3,2%
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
3 żółtka
90g cukru
20g mąki pszennej
10 g mąki ziemniaczanej
1 opakowanie cukru wanilinowego
1 łyżka masła
Polewa
100g czekolady mlecznej
70ml śmietanki 30%
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
20g masła
łyżka miodu
Najpierw ciasto:
do rondelka przelewamy wodę, dodajemy masło i zagotowujemy.Następnie zmniejszamy ogień, dodajemy szczyptę soli oraz przesianą mąkę. Na małym ogniu, drewnianą łyżką mieszamy całość, aż połączy się w ciasto. Wtedy zdejmujemy z ognia i powoli, dodajemy pojedynczo po jajku, cały czas mieszając. Gotową, przestudzoną masą wypełniamy szprycę. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i wyciskamy podłużne, małe eklerki.
Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni i pieczemy ok 20 - 25 minut, aż eklerki staną się rumiane.
To teraz krem:
Do mleka dodajemy kawę i zagotowujemy. Osobno, żółtka ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym. Przesiewamy mąkę oraz mąkę ziemniaczaną i dokładnie mieszamy. Kolejno, spokojnie dodajemy mleko i znów mieszamy. Całość stawiamy na małym ogniu i cały czas mieszając, doprowadzamy do wrzenia. Nasz krem powinien już stać się gęsty. Zdejmujemy go więc z ognia, dodajemy masło i znów mieszamy. Krem wstawiamy do lodówki.
A na koniec moja ulubiona polewa:
Do śmietanki dodajemy kawę oraz miód i całość ostrożnie zagotowujemy. Zdejmujemy ją z ognia i dodajemy pokruszoną czekoladę. Mieszamy całość, aż czekolada całkowicie się rozpuści, a my uzyskamy gładką konsystencję. Na sam koniec dodajemy masło, i znów mieszamy. Jeżeli polewa jest zbyt mało kawowa - możemy dodać jeszcze odrobinę kawy. Jeśli przesadzimy - wystarczy dorzucić szczyptę cukru wanilinowego.
Wystudzone eklerki kroimy na pół, nadziewamy kremem, przykrywamy drugą częścią ciasta i smarujemy polewą.
Smacznego! :)
Przepis na krem i polewę pochodzi z książki kucharskiej Lidla.
Pichcąc słuchałam: Bon Iver : "LOVE MORE"
Składniki:
Ciasto
1 szklanka mąki pszennej
250 ml wody
4 jajka
90g masła
sól
Krem
200 ml mleka 3,2%
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
3 żółtka
90g cukru
20g mąki pszennej
10 g mąki ziemniaczanej
1 opakowanie cukru wanilinowego
1 łyżka masła
Polewa
100g czekolady mlecznej
70ml śmietanki 30%
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
20g masła
łyżka miodu
Najpierw ciasto:
do rondelka przelewamy wodę, dodajemy masło i zagotowujemy.Następnie zmniejszamy ogień, dodajemy szczyptę soli oraz przesianą mąkę. Na małym ogniu, drewnianą łyżką mieszamy całość, aż połączy się w ciasto. Wtedy zdejmujemy z ognia i powoli, dodajemy pojedynczo po jajku, cały czas mieszając. Gotową, przestudzoną masą wypełniamy szprycę. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i wyciskamy podłużne, małe eklerki.
Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni i pieczemy ok 20 - 25 minut, aż eklerki staną się rumiane.
To teraz krem:
Do mleka dodajemy kawę i zagotowujemy. Osobno, żółtka ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym. Przesiewamy mąkę oraz mąkę ziemniaczaną i dokładnie mieszamy. Kolejno, spokojnie dodajemy mleko i znów mieszamy. Całość stawiamy na małym ogniu i cały czas mieszając, doprowadzamy do wrzenia. Nasz krem powinien już stać się gęsty. Zdejmujemy go więc z ognia, dodajemy masło i znów mieszamy. Krem wstawiamy do lodówki.
A na koniec moja ulubiona polewa:
Do śmietanki dodajemy kawę oraz miód i całość ostrożnie zagotowujemy. Zdejmujemy ją z ognia i dodajemy pokruszoną czekoladę. Mieszamy całość, aż czekolada całkowicie się rozpuści, a my uzyskamy gładką konsystencję. Na sam koniec dodajemy masło, i znów mieszamy. Jeżeli polewa jest zbyt mało kawowa - możemy dodać jeszcze odrobinę kawy. Jeśli przesadzimy - wystarczy dorzucić szczyptę cukru wanilinowego.
Wystudzone eklerki kroimy na pół, nadziewamy kremem, przykrywamy drugą częścią ciasta i smarujemy polewą.
Smacznego! :)
niedziela, 12 kwietnia 2015
Parfait z owocami i ciasteczkami z masy cygaretkowej
Wyobraźmy sobie leniwe, słoneczne, sobotnie popołudnie... Pierwszy tak ciepły dzień w roku... Nigdzie się nie spieszymy, nie mamy już nic do załatwienia. Wylegujemy się na balkonie obserwując z zaciekawieniem, jak lekkie obłoczki przesuwają się niespiesznie po kwietniowym niebie... Parfait - jest idealną puentą i dopełnieniem tej anielskiej sielanki... Na pierwszy rzut oka przypominają waniliowe lody - lecz według mojej skromnej opinii są od nich o niebo lepsze. Bardziej delikatne, bardziej szlachetne. I przede wszystkim - bardziej oryginalne :)
Przepis składa się z : kremu angielskiego, ciasteczek z masy cygaretkowej oraz sosu owocowego
Przepis pochodzi z książki: Przepisy Pawła Małeckiego "Cukiernia Lidla"
Pichcąc słuchałam: Tom Rosenthal & Alex Brenchlay " KEEP ME WARM"
Składniki:
Krem angielski:
100 ml mleka
3 żółtka
40g cukru trzcinowego
1 małe opakowanie cukru wanilinowego
200 ml śmietanki 30%
200g owoców - świeżych lub mrożonych (np. maliny, truskawki, jagody, wiśnie...)
100g białej czekolady
Ciasteczka z masy cygaretkowej:
2 białka
50g masła
50g mąki pszennej
50g cukru pudru
Sos owocowy:
100g owoców - świeżych lub mrożonych (np. maliny, truskawki, jagody, wiśnie...)
50g cukru pudru
KREM ANGIELSKI
Mleko przelewamy do garnka, dodajemy torebkę cukru wanilinowego i podgrzewamy na małym ogniu, aż się zagotuje.
Jajka dzielimy na żółtka i białka.
W misce ucieramy 3 żółtka wraz z cukrem trzcinowym. Następnie umieszczamy ją na innym garnku z gotującą się wodą. Do utartych żółtek dodajemy zagotowane mleko i cały czas ubijamy na parze, do momentu aż otrzymamy gładką i puszystą masę. Zdejmujemy ją z pary wodnej i zostawiamy do ostygnięcia.
Do gorącego kremu dodajemy pokruszoną białą czekoladę i mieszamy, aż masa stanie się jednolita.
W osobnej misce ubijamy śmietankę na gładką, lśniącą masę.
Krem angielski delikatnie łączymy łyżką ze śmietanką. Dodajemy owoce. Znów mieszamy i całość przelewamy do pojemnika, w którym będziemy mogli parfait włożyć do zamrażalnika.
Wkładamy go do zamrażalnika, najlepiej na całą noc.
CIASTECZKA Z MASY CYGARETKOWEJ
Masło wyciągamy z lodówki, aż zmięknie.
Masło ucieramy z cukrem pudrem, następnie dodajemy 2 białka i mąkę. Całość dokładnie mieszamy, aż powstanie jednolita masa.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Łyżką formujemy bardzo cienkie paski z masy cygaretkowej, jeden obok drugiego.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Ciasteczka pieczemy 12 - 13 minut (aż zbrązowieją)
SOS OWOCOWY
Owoce wraz z cukrem pudrem miksujemy na gładki sos.
Zmrożony deser podajemy wraz z ciasteczkami cygaretkowymi oraz owocowym sosem.
Uwaga: jeśli nie mamy całej nocy, aby czekać aż deser się zamrozi, możemy podawać go w pucharkach w formie musu.
Przepis składa się z : kremu angielskiego, ciasteczek z masy cygaretkowej oraz sosu owocowego
Przepis pochodzi z książki: Przepisy Pawła Małeckiego "Cukiernia Lidla"
Pichcąc słuchałam: Tom Rosenthal & Alex Brenchlay " KEEP ME WARM"
Składniki:
Krem angielski:
100 ml mleka
3 żółtka
40g cukru trzcinowego
1 małe opakowanie cukru wanilinowego
200 ml śmietanki 30%
200g owoców - świeżych lub mrożonych (np. maliny, truskawki, jagody, wiśnie...)
100g białej czekolady
Ciasteczka z masy cygaretkowej:
2 białka
50g masła
50g mąki pszennej
50g cukru pudru
Sos owocowy:
100g owoców - świeżych lub mrożonych (np. maliny, truskawki, jagody, wiśnie...)
50g cukru pudru
KREM ANGIELSKI
Mleko przelewamy do garnka, dodajemy torebkę cukru wanilinowego i podgrzewamy na małym ogniu, aż się zagotuje.
Jajka dzielimy na żółtka i białka.
W misce ucieramy 3 żółtka wraz z cukrem trzcinowym. Następnie umieszczamy ją na innym garnku z gotującą się wodą. Do utartych żółtek dodajemy zagotowane mleko i cały czas ubijamy na parze, do momentu aż otrzymamy gładką i puszystą masę. Zdejmujemy ją z pary wodnej i zostawiamy do ostygnięcia.
Do gorącego kremu dodajemy pokruszoną białą czekoladę i mieszamy, aż masa stanie się jednolita.
W osobnej misce ubijamy śmietankę na gładką, lśniącą masę.
Krem angielski delikatnie łączymy łyżką ze śmietanką. Dodajemy owoce. Znów mieszamy i całość przelewamy do pojemnika, w którym będziemy mogli parfait włożyć do zamrażalnika.
Wkładamy go do zamrażalnika, najlepiej na całą noc.
CIASTECZKA Z MASY CYGARETKOWEJ
Masło wyciągamy z lodówki, aż zmięknie.
Masło ucieramy z cukrem pudrem, następnie dodajemy 2 białka i mąkę. Całość dokładnie mieszamy, aż powstanie jednolita masa.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Łyżką formujemy bardzo cienkie paski z masy cygaretkowej, jeden obok drugiego.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Ciasteczka pieczemy 12 - 13 minut (aż zbrązowieją)
SOS OWOCOWY
Owoce wraz z cukrem pudrem miksujemy na gładki sos.
Zmrożony deser podajemy wraz z ciasteczkami cygaretkowymi oraz owocowym sosem.
Uwaga: jeśli nie mamy całej nocy, aby czekać aż deser się zamrozi, możemy podawać go w pucharkach w formie musu.
Meksykańska zupa kukurydziana
Bardzo ciekawa pozycja kulinarna: słodko-pikantna. I ten oryginalny kolor... Meksykańska zupa kukurydziana stanowi interesującą alternatywę na dzień, kiedy mamy już dosyć ogórkowej, pomidorowej i rosołu :)
Pichcąc słuchałam: Please The Trees "IT'S NOT ME"
Składniki:
1 pojedyncza pierś z kurczaka
2 puszki kukurydzy
1 średnia cebula
2 średnie ziemniaki
1 łyżka miodu
5 łyżek stołowych śmietanki 30%
50g masła
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka zmielonej kolendry
1 łyżeczka słodkiej papryki
szczypta chili
natka pietruszki (do posypania)
sól
pieprz
Cebulę kroimy na drobną kosteczkę i podsmażamy na maśle. Następnie dodajemy do niej kukurydzę i całość smażymy na małym ogniu przez parę minut.
Kurczaka dokładnie myjemy, a następnie kroimy na mniejsze kawałki (5 - 6 kawałków). Ziemniaki kroimy w drobną kostkę.
Do garnka wlewamy 500ml wody, wrzucamy kurczaka wraz z ziemniakami oraz wcześniej przygotowaną kukurydzę. Całość gotujemy do momentu, aż ziemniaki staną się miękkie. Wtedy wyciągamy kurczaka na osobny talerz, a resztę miksujemy na gładką masę (oczywiście, poziom "gładkości" zależy od upodobań: ja lubię, kiedy w zupie można z łatwością odnaleźć kawałki niezmiksowanej kukurydzy)
Kolejny krok: kurczaka kroimy na mniejsze kawałeczki i wrzucamy z powrotem do garnczka, dodajemy wszystkie przyprawy oraz łyżkę miodu, dolewamy jeszcze szklankę wody i zagotowujemy zupę.
Na koniec dodajemy śmietankę, która nam pięknie zabieli zupę i sprawi, że jej smak będzie bardziej aksamitny. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz - jeśli uznamy, że zupa ma zbyt słodki smak - curry lub chilli.
Zupę posypujemy do dekoracji natką pietruszki.
Smacznego! :)
Pichcąc słuchałam: Please The Trees "IT'S NOT ME"
Składniki:
1 pojedyncza pierś z kurczaka
2 puszki kukurydzy
1 średnia cebula
2 średnie ziemniaki
1 łyżka miodu
5 łyżek stołowych śmietanki 30%
50g masła
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka zmielonej kolendry
1 łyżeczka słodkiej papryki
szczypta chili
natka pietruszki (do posypania)
sól
pieprz
Cebulę kroimy na drobną kosteczkę i podsmażamy na maśle. Następnie dodajemy do niej kukurydzę i całość smażymy na małym ogniu przez parę minut.
Kurczaka dokładnie myjemy, a następnie kroimy na mniejsze kawałki (5 - 6 kawałków). Ziemniaki kroimy w drobną kostkę.
Do garnka wlewamy 500ml wody, wrzucamy kurczaka wraz z ziemniakami oraz wcześniej przygotowaną kukurydzę. Całość gotujemy do momentu, aż ziemniaki staną się miękkie. Wtedy wyciągamy kurczaka na osobny talerz, a resztę miksujemy na gładką masę (oczywiście, poziom "gładkości" zależy od upodobań: ja lubię, kiedy w zupie można z łatwością odnaleźć kawałki niezmiksowanej kukurydzy)
Kolejny krok: kurczaka kroimy na mniejsze kawałeczki i wrzucamy z powrotem do garnczka, dodajemy wszystkie przyprawy oraz łyżkę miodu, dolewamy jeszcze szklankę wody i zagotowujemy zupę.
Na koniec dodajemy śmietankę, która nam pięknie zabieli zupę i sprawi, że jej smak będzie bardziej aksamitny. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz - jeśli uznamy, że zupa ma zbyt słodki smak - curry lub chilli.
Zupę posypujemy do dekoracji natką pietruszki.
Smacznego! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)